Od jakiegoś czasu przyglądam się rozwojowi miejskich sedanów. Nie od dziś wiadomo, że samochody te choćby z grubsza (i to grubszego grubsza) udają wielkie, luksusowe limuzyny i między innymi dzięki temu znajdują coraz większe rzesze nabywców. I nic w tym dziwnego, wszak za stosunkowo niewielkie pieniądze można mieć takie auto…
Motoryzacją trzęsą jednak marketingowcy, którzy często [...]

Kontynuuj czytanie...