1199951676705

Światowy rynek, nie tylko ten motoryzacyjny, ostatnimi czasy stał się bardzo dynamiczny i niezwykle wymagający. Rozwój technologii doprowadził do tego, że producenci prześcigają się w zastosowaniu nowoczesnych, często nie do końca sprawdzonych technologii. Klienci wszak przez ludzką próżność stali się wymagający i wymaganiom tym trzeba sprostać. Ale aby to zrobić szybko (by nie zostać w tyle za konkurencją), trzeba zrezygnować z testowania tych produktów i pozwolić klientowi przetestować je samemu. Taki to eksperyment na ludziach…

W motoryzacji oczywiście nie jest inaczej. W epoce „aut dekadowych” to kierowca testuje auto. Mówi się, że każdy nowy model jest warty zakupu dopiero po pierwszym face-liftingu, kiedy to producent „ulepsza” niedoróbki zgłaszane przez klientów w serwisach, gdzie zapewne prowadzone są skrzętne statystyki. Niedoróbki te w branży zwane są „chorobami wieku dziecięcego”.

Kiedyś było inaczej – taki sobie Golf I zanim trafił do szerokiego grona nabywców, musiał najpierw się wykazać podczas trudnego rajdu na Alasce, albo Mercedes 190 – opracowanie tylnego zawieszenia w tym modelu nie dość, że kosztowało fortunę, to trwało długo – z uwagi na konieczne testy.

A jak jest dzisiaj? Łatwo sobie to uzmysłowić patrząc na nowego Golfa, Astrę czy Lagunę. Pierwszym egzemplarzom Golfa V nie obce były różnice w kolorze lakieru, odpadające uszczelki, psujące się wentylatory chłodnicy. Normalka. W Astrze doskwierały uszkodzone półosie czy sprzęgła. W przypadku Laguny – to już wstyd. Notoryczne problemy z systemem Keyless Go, czujnikami ciśnienia w ogumieniu czy awarie turbozespołu – tego wszystkiego dało by się uniknąć, gdyby można było sumiennie przetestować technologię i konstrukcję, pozbawiając je uchybień. Tym czasem to klient przejął rolę testera. Zamiast producenci eksperymentować na swoich produktach, eksperymentują na ludziach, którzy je kupują. Mogli by się wstydzić, gdyby tylko mieli w tym jakiś interes.

(Zdjęcie pochodzi z witryny tygodnika motoryzacyjnego Auto Świat – www.auto-swiat.pl)